Głód tworzenia
Hello world
Dziennik pokładowy
Cały czas uczę się programować i opisuję to na bieżąco - z bliska, gonzo i bez udawania, że wszystko rozumiem, bo przecież nie wszystkie pralinki z bombonierki zawsze nam smakują. Między jednym wpisem o kodzie a drugim trafi się moja refleksja albo opowieść z historii - taka, którą chcę przyciągnąć nawet tych, którzy widzą w niej zbiór dat o tym, jak ktoś kiedyś coś i dlaczego tak teraz jest.
Hello world